sobota, 1 kwietnia 2017

Czy nietolerancja pokarmowa u niemowlaka to wyrok na przyszłość


Czy nietolerancja pokarmowa u niemowlaka to wyrok na przyszłość


Gdy moja Córeczka miała około 3 miesiące na jej policzkach pojawiły się delikatne rumieńce, które z biegiem czasu zaczynały być coraz czerwieńsze, aż w końcu stały się błyszczące i szorstkie. Były dni kiedy bledły i nie było ich widać, czasem znów były bardzo widoczne. Skóra w dotyku była jednak zawsze nieprzyjemna. 


Przy każdej okazji pytałam lekarzy co to może być, jednak każdy z nich mówił coś innego, bagatelizując problem. Niestety wadą bycia młodą matką pierwszego dziecka jest to, że niekoniecznie masz pojęcia co z czym się je. Skoro więc lekarze mówili mi, że nie mam się czym martwić, ufałam im i starałam się nie rozdmuchiwać czegoś co może nie jest tego warte. Jeden z pediatrów powiedział mi, że być może jest to uczulenie na krowie mleko i kazał mi ograniczyć ilość spożywanego nabiału do niewielkiej ilości mleka do kawy. Tak też zrobiłam. Policzki poprawiły się, jednak nie zniknęły. 

W końcu postanowiłam zrezygnować całkowicie z mleka i obserwować. Rzeczywiście po kilku dniach policzki wróciły do normy. Wszystko stało się dla mnie jasne - Panna N nie toleruje mleka krowiego. Wydawało mi się, że w takim razie nie ma już problemu, ponieważ mleka nie piję i nie będę. Co jednak w przyszłości? 

Niestety w pewnym momencie spostrzegłam, że skóra na ciałku Córeczki jest bardziej sucha niż zwykle i pojawiły się na niej niewielkie liszaje. Bardziej doświadczone mamy stwierdziły, że plamy te to sucha skóra i efekt ślinienia się Panny N. Znowu dałam się zwieść i choć nie dawało mi to spokoju, starałam się nie siać paniki i obserwować. Szalę przeważył moment, w którym zjadłam nieszczęsnego tuńczyka w puszce. Następnego dnia na buzi pojawiły się dobrze znane mi plamy. Tego było za wiele. Umówiłam się więc na wizytę do pediatry alergologa. W internecie wyczytałam przerażające informacje o AZS, jego wpływie na życie i czarnych scenariuszach życia z alergikiem. Byłam przerażona. 

Gdy lekarz zobaczył moją Córeczkę od razy stwierdził, że to AZS. Zalecenia to smarowanie 3-4 razy dziennie emolientem, podawanie dziecku kropli Zyrtec (2x dziennie po 4 krople) i smarowanie robioną maścią sterydową zmian na skórze. Dostałam też rozpiskę produktów spożywczych, z których jedzenia miałam zrezygnować na dwa tygodnie, ponieważ karmię piersią. 

Maść sterydowa, ze względu na konieczność robienia jej na zamówienie nie została podana dziecku od razu. Kupiliśmy emolienty i już tego samego wieczoru wysmarowałam Małą od stóp do głów. Rano ponowiłam cały rytuał i ku mojemu zdziwieniu popołudniu wszystkie liszaje i sucha skóra zniknęły. Policzki także wróciły do normy. Po odebraniu maści nie podawałam jej więc. Przez kolejne 14 dni katowałam siebie dietą a Małej nie rozszerzałam diety. 

W końcu udałam się na wizytę kontrolną do innego lekarza, który wytłumaczył mi (ku mojemu szczęściu) co mam jeść, a czego unikać, jak rozszerzać dietę niemowlaka a także jak pielęgnować skórę dziecka. Okazuje się także, że AZS występujący u niemowlaków znika najczęściej do pierwszego roku życia, pod warunkiem wyeliminowania z diety alergenu. Oczywiście, zdarzają się przypadki, gdzie schorzenie to utrzymuje się do końca życia. Są to jednak wyjątki. 

O tym jak rozszerzać dietę niemowlaka przygotuję wkrótce osobny post. Chciałabym przekazać w nim wszystko co udało mi się dowiedzieć, ponieważ wiem, że wiele młodych mam nie ma pojęcia jak rozpocząć przygodę ze stałymi posiłkami u dzieciaków. W osobnym poście napiszę Wam również o tym co powinna jeść kobieta karmiąca a czego koniecznie unikać. Dowiedziałam się mnóstwa ciekawych informacji, które w zasadzie przydadzą się każdej kobiecie. Sama nigdy bym nie przypuszczała, jak wiele niezdrowego jedzenia codziennie pochłaniamy myśląc, że jemy zdrowo. O tym jednak innym razem. 

Na tą chwilę mamy smarować się tylko emolientami 1-2 razy dziennie, kąpać w specjalnej emulsji i obserwować skórę dziecka. Dopiero w momencie pogorszenia jej stanu możemy wprowadzić leczniczą maść niesterydową. Maść sterydowa ma być ostatecznością, gdy stan skóry jest bardzo zły i nie chce poprawić się przy powyższych sposobach. 

Najważniejsza rzecz jednak, którą chciałabym przekazać wszystkim wystraszonym jak ja wcześniej matkom. Czy nietolerancja pokarmowa u niemowlaka to wyrok na przyszłość? Absolutnie nie! Bardzo często jest to tylko wynik niedojrzałości układu pokarmowego, który jednak szybko ewoluuje i jeśli tylko w porę wyeliminujemy z diety dziecka i swojej (jeśli karmimy piersią) konkretny alergen, jest bardzo duża szansa, że za jakiś czas nietolerancja ustąpi i bez obaw będziemy mogły wprowadzić ten pokarm znowu do diety. Niezwykle ważne jest jednak obserwowanie swojego dziecka i reagowanie na wszelkie zmiany na ciele, ponieważ nieleczona nietolerancja i podawanie dziecku pokarmu, który go uczula może prowadzić do astmy, atopowego zapalenia skóry, który utrzymywać się będzie w życiu dorosłym a także innych dolegliwości.



Jeśli podobał Ci się mój tekst udostępnij go lub zostaw komentarz, a  będę wiedziała, że moja praca ma sens. Twój gest to ogromna motywacja do dalszego pisania!

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia