niedziela, 9 kwietnia 2017

Dlaczego Prowincja?


Moje miejsce na Ziemii


Jeszcze kilka lat temu marzyłam o życiu w wielkim mieście, wysokich szpilkach i podbiciu świata. Ogrom możliwości jaki daje mieszkanie tam wywoływał u mnie motyle w brzuchu. Mieszkając w swojej Prowincji z rodzicami ja, licealistka miałam w głowie mnóstwo planów i ambicji. No i stało się. Zdana matura, wybór studiów, pakowanie się i... 'metropolio witaj!' 


Przez wszystkie lata, które tam spędziłam zachwycałam się innym życiem, którego dane mi było spróbować. Kina, teatry, wielkie galerie handlowe i miasto, które wciąga jak narkotyk. W głębi duszy czułam jednak, że czegoś mi brakuje. Każde wyjście z mieszkania to wyprawa, która zajmuje mnóstwo czasu, autobusy i tramwaje, przesiadki i moje szczęście do spóźniania się o kilka sekund na przystanek. Ciągły bieg i brak czasu dla siebie. Duże miasto tak bardzo wciąga, że nawet się nie obejrzysz a biegniesz razem z nim w wyścigu, którego sama nie rozumiesz. Nie zrozum mnie źle! Ja kocham duże miasta! Do dziś czuje ciepło na sercu, gdy wspominam mój Kraków. MÓJ - on już nim pozostanie na zawsze. Życie studenckie jest wspaniałe, beztroskie i duże miasto to wprost idealne miejsce, by czerpać z uroków życia. 


Kiedy jednak zaczęłam myśleć o założeniu rodziny, dziecku i pracy na etacie nie mogłam sobie wyobrazić nas w tym miejscu. Przez jakiś czas miałam okazję pracować na cały etat w Krakowie, studiować i prowadzić dom z mężem. I wiecie co? My nie mieliśmy czasu porozmawiać! Czas potrzebny na dotarcie do pracy, sama praca, powrót, zakupy i wieczorne gotowanie na następny dzień sprawiły, że zasypialiśmy przed położeniem głowy na poduszkę. Jako małżeństwo tuż po ślubie nie mieliśmy nawet kiedy cieszyć się sobą. To był ten moment. W głębi duszy zaczęła coraz głośniej krzyczeć tęsknota za naszą Prowincją, ciszą i spokojem ulic, rodziną, której w Krakowie bardzo nam brakowało i czystym powietrzem, które pozwala oddychać pełną piersią. 

Długie rozmowy o dziecku i wspólnych planach zaczęły krążyć wokół powrotu. Zanim się obejrzałam życie samo ściągnęło nas do domu.
 
Tu czuję się na swoim miejscu, to mój dom i tu chcę żyć. Może nie ma tu ogromnych kin, galerii i drapaczy chmur. Są niskie bloki, osiedlowe sklepiki i znajomi, których spotykam na każdym kroku. Wychodząc na spacer z córką nie boję się smogu ani nadmiaru spalin. Autobusy to sporadyczny widok, poza tym wszędzie możesz dojść piechotą. A najwspanialsze dla mnie jest to, że moja rodzina jest na wyciągnięcie ręki. Panna N. ma możliwość często odwiedzać babcie i dziadków, ja mam wsparcie i pomoc, które są tak potrzebne przy pierwszym dziecku no i to poczucie, że są tu wszyscy, których kocham. 

Kiedyś zresztą pisałam już o moim miejscu na Ziemi tutaj. Tamten tekst był bardzo podobny. Dziś piszę to rok później, z perspektywy matki. Czy coś się zmieniło? Sprawdź! Jedno mogę zdradzić! Wymieniłam kawalerkę na dwa pokoje. Co ciekawę, udało nam się wynająć mieszkanie dwa piętra nad mieszkaniem moich rodziców. Uwielbiam, gdy moja siostra wpada do mnie na chwilę w kapciach, my możemy odwiedzić babcię na moment wracając ze spaceru. Oczywiście dla jednych byłby to plus jak dla mnie, dla innych odwrotnie. Ja mam wspaniałą relację ze swoimi rodzicami, którzy zawsze byli mi przyjaciółmi dlatego jest to dla mnie cudowne rozwiązanie. 



Wielki świecie! Nie twierdzę, że kiedyś do Ciebie nie trafię. Może przyjdzie czas w moim życiu, kiedy będę chciała znów założyć szpilki i podbijać świat. Rozwijać można się wszędzie jeśli tylko się chce - i ja wciąż do tego dążę. Może jednak przyjdzie chwila, gdy znów poczuję zapach spalin unoszący się w powietrzu i urok, jaki niesie za sobą podróżowanie tramwajem. Być może przyjdzie czas, że spotkamy się w jednym z biurowców, a mój samochód wzbogaci korki ulicznę. I być może da mi to szczęście. Nie przeczę. Teraz jednak chce być tu, na mojej Prowincji.


Moje miasto



A czy Ty znalazłaś już swoje miejsce na Ziemi?



Jeśli podobał Ci się mój tekst udostępnij go lub zostaw komentarz, a  będę wiedziała, że moja praca ma sens. Twój gest to ogromna motywacja do dalszego pisania!

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia